poniedziałek, 18 lipca 2016

Melissa and Doug - Naklejki wielorazowego użytku

Gdy za oknem lipcowy październik, to u dzieci murowany katar, brak chęci do wychodzenia na zewnątrz i ogólne przeciążenie materiału. Jęczenie zdaje się nie mieć końca, a perspektywa wykupienia parceli na Marsie jest niezwykle kusząca... Znacie to? Na takie sytuacje mam zawsze przygotowane coś ekstra, jakąś pierdółkę, której Majka wcześniej nie widziała, a która zajmie ją na chwilę i będę mogła wycierać gile dziecku numer 2.

Niezawodną zabawą jest naklejanie naklejek. Trochę tego już przerobiłyśmy, po domu walają się sterty wyklejonych kartek i zeszytów. Jakiś czas temu wpadł nam w ręce album Melissa and Doug - naklejki wielorazowego użytku.


Nasza wyklejanka jest w klimatach księżniczkowych, ale każdy znajdzie coś dla siebie (np. pojazdy, dekorowanie domu, moda i kilka innych).
Mamy pięć pustych plansz, przedstawiających różne scenerie, np.:




Na kolejnych stronach pojawiają się naklejki, których jest całkiem sporo, np.:



W zestawie znajdziemy księżniczki, królowe, królów, korony, buty, elementy wystroju wnętrz, zwierzęta, kwiaty, karety, biżuterię, ubrania. Nie pozostaje nam nic innego, jak naklejać, naklejać i jeszcze raz naklejać.

Naklejki łatwo się odklejają i przyklejają, nawet dwuletnie dzieciaki z niewielką pomocą sobie poradzą (są takie jakby foliowe). Naklejki nie są jednak wieczne, po kilkunastu ułożeniach niektóre z nich nie chcą się trzymać podłoża, ale jest  ich tyle, że Majka nawet nie zauważyła, że kila się zużyło.. Pomimo tej wady, gorąco polecam, bo jedna taka wyklejanka spokojnie starczy na kilka miesięcy.





Na koniec jeszcze jeden przyjemny aspekt - naklejki są przyjazne dla portfela, są dostępne za 20 zł.

czwartek, 28 kwietnia 2016

Inteligencja kreatywna CQ - Akademia Inteligentnego Malucha

Na tę pozycję natknęłam się zupełnie przypadkowo. Majka uwielbia naklejki, potrafi przyklejać i odklejać przez pół dnia. Przeglądając ofertę naklejkową, trafiłam na książki z serii Akademii Inteligentnego Malucha. My mamy te dla 3- i 4-latków, ale są też dla 4- i 5-latków.

Każdy z tytułów skupia się na rozwoju jednego rodzaju inteligencji: emocjonalnej EQ, kreatywnej CQ i logicznej IQ. Do tej pory Maja wykleiła album dedykowany inteligencji kreatywnej i muszę przyznać, że jest to jedna z lepszych pozycji naklejkowych, jakie do tej pory mieliśmy.



Już sam  opis wydawcy zachęca do zapoznania się z tą pozycją:

Książka  CQ rozbudza wyobraźnię i ciekawość świata u dzieci, zachęca do eksperymentowania, stymuluje skłonność do kreowania twórczych rozwiązań oraz nieskrępowana i pozbawione schematów myślenie. ( z tym brakiem schematów trochę się nie zgadzam, ale nie umniejsza to zalet albumu).

W środku mamy strony z zadaniami dla dziecka i rodzica oraz arkusze z naklejkami.



Zadania są różnorodne - mamy pory roku, zwierzęta, wygląd, otaczający nas świat. Arkusze z naklejkami są ponumerowane, więc łatwo dopasować je do danego zadania. Dziecko ma przyklejać nalepki według własnego uznania, a rodzic może zainicjować rozmowę na sugerowane tematy.
Poniżej mamy stronę, na której Majka dobierała i przyklejała postaciom fryzury, a ja rozmawiałam z nią o zawodzie fryzjera, kolorach włosów, naszych fryzurach, itp.

Strona przed wyklejeniem:

 

W trakcie:



Skończona:

Książka jest solidnie i ładnie wykonana. Mamy 24 grube kartki, w intensywnych, mocnych kolorach. Naklejki są świetnej jakości, bardzo łatwo odklejają się od arkuszy.

Moim zdaniem książka sprawdzi się nawet już u 2-letnich dzieci (Majka rok temu spokojnie dałaby radę). Wypełnienie całej CQ zajęło nam 3x 40 minut, chociaż można to zrobić szybciej - bez rozmowy na poszczególne tematy, lub wolniej - rozbudowując treści. Po skończonej pracy można wrócić do książki i podziwiać swoje dzieło ;) Serdecznie zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję. Poniżej jeszcze kilka zdjęć wybranych stron:










czwartek, 19 listopada 2015

6 pomysłów na mikołajkowy prezent dla niemowlaka

Już za kilkanaście dni usłyszymy  donośne ho ho ho, warto więc już dzisiaj zastanowić się nad wyborem prezentów.

O ile prezent dla Majki nie jest żadnym problemem - sama powiedziała  co chce dostać, o tyle prezent dla 4 - miesięczniaka sprawił nam niemały problem. Głównym kryterium było dla mnie to, żeby Mały naprawdę skorzystał z prezentu, żeby było to coś tylko dla niego. Praktyczne rzeczy, które przeważnie dostaje odpadły więc na starcie (kocyki, ciuchy, itp.). 

Poniżej kilka moich propozycji:


1. Jeżyk Skip Hop - bardzo łatwo chwycić go małym rączkom

2. Owieczka z bijącym sercem - moim zdaniem dużo ładniejsza niż popularny dzisiaj szumiś

3. Mięciutka książka Ikea - różne faktury i możliwość ciumkania sprawiają, że jest idealnym prezentem

4. Kultowa żyrafka Sophie - świetny naturalny materiał, pomaga w ząbkowaniu i łatwo ją chwycić

5. Grzechotka Ślimak Bajo - piękno tkwi w prostocie, dźwięk miły dla ucha

6. Auto Oball - grzechocze i jeździ, świetna dla niemowlaka, jak i starszaka

środa, 30 września 2015

Dwa miesiące Michasia

17 lipca przyszedł na świat nasz wyczekany synek. Przedstawiam Wam Michasia:

  
Mam 3 dni!



Michał jest już z nami dwa miesiące. Już nie mogę sobie przypomnieć jak to było, kiedy byliśmy tylko w trójkę. Teraz czuję, że nasza rodzina jest pełna :)
Mały jest cudownym dzieckiem, bardzo spokojnym, bezproblemowym, ciągle uśmiechniętym (tak! nasz dwumiesięczny Szkrab uśmiecha się od ucha do ucha).

   
Mam 2 tygodnie!
Trochę statystyk:
  • waga 6 kg (na cycu!)
  • wzrost nieznany, ale ciuchy w rozmiarze 68 (!)
  • pieluchy rozmiar 3
  • zaliczone pierwsze postrzyżyny
  • uwielbia leżeć na macie edukacyjnej
  • pseudonim Misio
  • odporny na Majkowe termoszenie :) 
  • jak mówi Maja : jest najlepszym braciszkiem na świecie :)
  • cudne, śmiejące się niebieskie oczyska
  • dłuuugi sen w nocy (dzięki synu:))
  • uczulenie na wózek ;) chociaż z tym walczymy :)

Mam 2 miesiące!

Kocham Cię Syniu najmocniej na świecie :)

środa, 29 lipca 2015

Wierszyki 2-latka i Poczytajki 2-latka - Biblioteczka Majki


Dzisiaj chciałabym polecić proste i genialne książki dla dwulatków. Seria składa się z trzech książeczek w twardej oprawie - dwa tomiki wierszyków i jeden tomik poczytajek.

Poczytajki to krótkie opowiadania o zwykłym dniu dziecka, ułożone chronologicznie - od przebudzenia, przez posiłki, zabawę, kąpiel, do czytania bajek na zakończenie dnia. Bardzo łatwo wpadają w ucho, mają proste i przejrzyste ilustracje.



Wierszyki tom I to książka zawierająca rymowanki, wyliczanki, itp. znane nam z dzieciństwa. Spotykamy tu kotki dwa, sroczkę, która kaszkę warzyła, raka nieboraka, czy kultowego balonika. Pięknie wydane, ilustrowane podobnie jak Poczytajki.


Wierszyki Tom II to wierszyki rymowane, trochę dłuższe i bardziej skomplikowane niż w tomie pierwszym. Majki ulubiony wierszyk:


Książki ćwiczą pamięć 2-latka - proste i rytmiczne zdania bardzo łatwo wpadają w ucho. Maja zna wszystkie wierszyki na pamięć. Często czytamy je w ten sposób, że ja czytam jedno zdanie, a ona dopowiada drugie i tak na zmianę. 

 Rano Majeczka budzi nas słowami: Czytać Wierszyki! - co chyba jest recenzją samą w sobie :)



Każda z książek kosztuje ok. 12 zł.
Wydawnictwo MUZA

środa, 10 czerwca 2015

Druga ciąża - lekcja przetrwania

 
Druga ciąża w moim przypadku to jazda bez trzymanki, szkoła życia, prawdziwy survival. Wszystko zaczęło się niewinnie - dwie kreski i ogromna radość z powiększenia rodziny.

Radość i pełna beztroska trwały dwa tygodnie, potem przyszły nudności, wymioty, nieżyt żołądka, niedoczynność tarczycy, przeziębienie, zmęczenie, uczulenie i pierdyrliard innych dolegliwości. W między czasie przeprowadzka, remont, nowe otoczenie. Można zwariować.

Jest ciężko, zwłaszcza, że nie mogę sobie pozwolić na leżenie do góry brzuchem. W domu przecież jest Maja, z którą nie można się nudzić :)

Do końca już całkiem blisko - jestem w 34 tygodniu ciąży, więc damy radę, ale to już chyba ostatnia moja ciąża ;)

wtorek, 5 maja 2015

Hity miesiąca - Kwiecień 2015

Na blogu nowy cykl o rzeczach, produktach, które sprawdziły się u nas w ostatnim miesiącu. Mam nadzieję, że wytrwam w regularności.

Nasze kulinarne odkrycia kwietnia to:

1. Barszcz Ukraiński Babci Zosi - wszystkie składniki są naturalne, dużo suszonych warzyw, ziół i soczewica. Banalnie prosty sposób przyrządzenia i genialny smak.

2. Soki jabłkowe tłoczone - próbowaliśmy różnych marek, ale soki produkowane dla Biedronki smakują nam najlepiej. Majka pije tylko wodę, rzadko ma ochotę na sok czy herbatę, ale sok jabłkowy bardzo polubiła.




Kosmetyczne hity - myślałam, że ich nie będzie, ale spotkała mnie miła niespodzianka:

1. Balsam Pat&Rub na rozstępy dla mamy - świetny, naturalny skład i cudowny zapach. Dobrze nawilża, ale przede wszystkim kocham go za zapach.

2. Peeling enzymatyczny Dermika - do tej pory uważałam, że peeling enzymatyczny to wielka ściema. Niestety nie mogę używać normalnego peelingu ze względu na stan mojej naczynkowej cery. Przetestowałam kilka produktów, ale byłam zawiedziona. Okazało się, że w końcu trafiłam na peeling enzymatyczny, który działa. Świetnie złuszcza i co najważniejsze - nie podrażnia skóry.



Majkowi ulubieńcy miesiąca to:


1. Plecak Skip Hop - Maja dostała go w prezencie na drugie urodziny. Od tamtego czasu nosi go ze sobą wszędzie. Jest mały, poręczny, idealny dla dwulatki.

2. Foremki z Ikei - najprostsza, najtańsza zabawka, a daje masę radości. Niezwykle wielofunkcyjna - zabieramy pojemniczki do piaskownicy, do kąpieli, przesypujemy makaron, budujemy wieżę - multum zastosowań za 6 zł 




Mam nadzieję, że w maju czekają na nas nowe produkty, którymi będziemy chciały się podzielić.